Być ministrantem – liturgia

Być ministrantem – liturgia

Uczest­nic­two w powszech­nym zna­cze­niu defi­niuje się jako dobro­wolne i szla­chetne zaan­ga­żo­wa­nie. Uczest­nic­two służby litur­gicz­nej w świę­tych obrzę­dach tak, jak wszyst­kich wier­nych, należy roz­pa­try­wać według trzech wymia­rów: udziału świa­do­mego, czyn­nego i owoc­nego, o czym mówi 14 punkt Kon­sty­tu­cji o Litur­gii. Do tro­ski o te trzy wymiary uczest­nic­twa zobo­wią­zani są rów­nież dusz­pa­ste­rze: “Dla­tego dusz­pa­ste­rze powinni czu­wać, aby czyn­no­ści litur­giczne odpra­wiały się nie tylko waż­nie i godzi­wie, lecz także, aby wierni uczest­ni­czyli w nich świa­do­mie, czyn­nie i owoc­nie”. (KL art. 11 i 19).

O dobry udział w tajem­nicy Eucha­ry­stii modli się służba litur­giczna w modli­twie przed Mszą św:

… spraw, abym uświę­cony uczest­nic­twem w tych tajem­ni­cach, szedł tylko drogą zbawienia.

Wła­ściwe uczest­nic­two w litur­gii przy­czy­niać się ma zatem do naszego uświę­ce­nia, co jest jed­nym z celów litur­gii.

 

Co to jest liturgia?

Słowo liturgia pochodzi od greckiego wyrazu „leiturgia” (leitos – publiczny, ergon – służba, praca). Wyraz ten oznaczał więc zarówno służbę publiczną w Grecji, jak i odnosił się do czynności religijnych. Samo słowo liturgia do użytku Kościoła wchodziło dosyć opornie. Na wschodzie od IV w. nazywano tak cały kult, zaś od IX w. liturgią określano już tylko Eucharystię. Kościół Zachodni słowo liturgia wprowadził do swojej nomenklatury jako określenie kultu bożego (officium divinum) dopiero w XVIII w. Wcześniej na określenie tego, co dziś nazywamy liturgią używano takich słów jak: ministeria, eclessiastica, celebratio, servitia, cultus, officium divinum, sacri ritus, opus dei, caeremoniaagenda.

Liturgia jednak jest szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, i zarazem jest źródłem, z którego wypływa cała jego moc. Albowiem apostolskie prace zmierzają do tego, aby wszyscy, którzy przez wiarę i chrzest stali się dziećmi Boga, razem się gromadzili, pośród Kościoła chwalili Boga, uczestniczyli w ofierze i spożywali Wieczerzę Pańską. Z drugiej strony liturgia pobudza wiernych, aby posileni „wielkanocnym sakramentem”, „żyli zjednoczeni w Bożej dobroci”26. Modli się, aby „przestrzegali w życiu zobowiązań płynących z sakramentu, który z wiarą przyjęli”27. Odnowienie zaś przymierza Boga z ludźmi w Eucharystii pociąga wiernych i zapala do gorącej miłości Chrystusa. Z liturgii więc, a zwłaszcza z Eucharystii, jako ze źródła, spływa na nas łaska i z największą skutecznością dokonuje się to uświęcenie ludzi w Chrystusie i uwielbienie Boga, do którego, jako do celu, zmierzają wszelkie inne działania Kościoła”. (KL art. 10).

Tymi słowami Sobór Watykański II określił liturgię w ogłoszonej 50 lat temu Konstytucji o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium.

W najprostszym ujęciu liturgia, to wszelki kult człowieka, jaki oddawany jest Bogu. Liturgia jest jednak pojęciem tak szerokim i złożonym, że trudno ją umiejscowić w jakiejś jednej ciasnej ramie zgrabnej definicji.

Liturgia to zarówno wszystkie obrzędy i ceremonie (sprawowanie Eucharystii i innych sakramentów, nabożeństwa, sakramentalia), jak i w ujęciu literalnym: prawnie ustalony kult Kościoła, a także „misterium Chrystusa i Kościoła” (O. Casel). Papież Pius XII w Encyklice Mediator Dei (1947 r.), poświęconej w całości liturgii, podał szeroką i słusznie obejmujacą wszystkie wspomniane trzy aspekty definicję liturgii: „Liturgia obejmuje całkowity kult publiczny Ciała Mistycznego Chrystusa, a więc Jego Głowy i Członków” (MD). Inna definicja liturgii mówi, że: „Liturgia jest kontynuacją paschalnego misterium Chrystusa, to jest męki, śmierci i zmartwywstania. Jest to równocześnie dzieło uświęcenia człowieka i doskonałego uwielbienia Boga. Dokonuje się ono w liturgii pod osłoną znaków (symboli).” (B. Nadolski, Liturgika, I)

Konstytucja o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium Soboru Watykańskiego II definiuje liturgię w następujący sposób: „Słusznie zatem uważa się liturgię za wypełnianie kapłańskiej funkcji Jezusa Chrystusa. W niej przez znaki dostrzegalne wyraża się i w sposób właściwy dla poszczególnych znaków dokonuje uświęcenie człowieka, a Mistyczne Ciało Jezusa Chrystusa, to jest Głowa ze swymi członkami, sprawuje pełny kult publiczny.” (KL art. 7).

Można powiedzieć, że liturgia jest:

  • wykonywaniem kapłańskiego posłannictwa Chrystusa,
  • uobecnieniem misterium paschalnego,
  • antycypacją (zapowiedzią) liturgii niebieskiej i niejako partycypacją w jej odblasku już tu, na ziemi. „liturgia ziemska daje nam niejako przedsmak uczestnictwa w liturgii niebieskiej” (KL art. 8).
  • uświęceniem człowieka i uwielbieniem Boga,
  • dziełem Chrystusa i Kościoła.

Błędem byłoby jednak uznać liturgię za dzieło i czynność stricte ludzką. Ostatnie dwa podpunkty wyraźnie przekazują prawdę o dwóch płaszczyznach, bo nie bez przyczyny mówi się, że w liturgii „niebo styka się z ziemią”. Liturgia to zarówno kierunek wstępujący (od człowieka do Boga), wyrażający się w składaniu ofiar, w dziękczynieniu i uwielbieniu, jak i nurt zstępujący (od Boga do człowieka), wyrażający zstępowanie Bożej łaski, skutkujący uświęceniem człowieka. Celem liturgii jest uwielbienie Stwórcy i uświęcenie człowieka.

To dwutorowe ukierunkowanie liturgii widać nawet w układzie Mszy św.

Najpierw we Mszy św. następuje Liturgia Słowa. Bóg pierwszy kieruje do nas swoje Słowo. Dopiero później składamy Bogu swe ofiary z darów otrzymanych od Niego, w nadziei, że będzie to ofiara Jemu miła, a dla nas zbawienna („przyjmij nas Panie w duchu pokory i sercem skruszonym (…) a ta ofiara niech się dzisiaj dokona przed Tobą; panie Boże, aby się Tobie podobała”, „(…)godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, abyśmy Tobie składali dziękczynienie”).

Trzeba pamiętać, że inicjatywa wychodzi zawsze od Boga. To On kieruje ku nam swe Słowo i Łaskę, inicjując tym samym liturgię. To On przynagla nas i zaprasza do oddawania Mu należnej czci. Wreszcie to On ma prawo nas nagrodzić swą zbawienną łaską, pomimo tego, że nasze uwielbienie nie powiększa Jego chwały. Pięknie mówią o tym słowa 4 prefacji zwykłej: „nasze hymny pochwalne niczego Tobie nie dodają, ale się przyczyniają do naszego zbawienia”.

Wreszcie sprawowanie liturgii to jedno z trzech głównych zadań Kościoła, o których mówi także Konstytucja o liturgii (Art. 9), obok pełnienia dzieł miłosierdzia (diakonia, caritas) i przepowiadania Dobrej Nowiny: posługi słowa (martyria – od. gr. martyros – świadek, męczennik).

Uczest­nic­two świadome

Świa­dome uczest­nic­two we Mszy św. winno obja­wiać się zna­jo­mo­ścią sym­bo­liki i zna­cze­nia obrzę­dów, w któ­rych bie­rze się udział. Wymaga to tak przy­go­to­wa­nia litur­gicz­nego jak i for­ma­cji wewnętrz­nej. Świa­dome uczest­nic­two nie jest moż­liwe bez nale­ży­tego sku­pie­nia przed i w cza­sie Eucha­ry­stii. Wia­domo, że świa­do­mego uczest­nic­twa nie można wyma­gać od razu — nasza świa­do­mość litur­giczna połą­czona z takim wła­śnie uczest­nic­twem wzra­sta w nas stop­niowo. Nie ozna­cza to jed­nak, że możemy ten pro­ces pozo­sta­wić samemu sobie; możemy poczy­tać o danych czę­ściach litur­gii i sakra­men­tach, by pogłę­biać swoją wie­dzę i świa­do­mość litur­giczną. Tym bar­dziej my, jako usta­no­wieni słu­dzy ołta­rza; musimy dbać o tę for­ma­cję. W szcze­gól­no­ści za poziom świa­do­mego uczest­nic­twa w litur­gii grup mini­stranc­kich odpo­wie­dzialni są ani­ma­to­rzy litur­giczni oraz cere­mo­nia­rze. For­ma­cja mini­stran­tów winna więc kłaść szcze­gólny nacisk na wła­ściwe przy­go­to­wa­nie litur­giczne. Warto zada­wać sobie pyta­nia: czy wiem, w czym tak naprawdę biorę udział? Czy wiem, co dany obrzęd oznacza?

Istotę świa­do­mego uczest­nic­twa służby litur­gicz­nej w świę­tych obrzę­dach w piękny spo­sób ujmują słowa modli­twy mini­stranta przed Mszą św.:

[…] Do świę­tej przy­stę­puję służby,
Chcę ja dobrze peł­nić.
Pro­szę Cię Panie Jezu o łaskę sku­pie­nia;
By myśli moje były przy Tobie,
By oczy moje były zwró­cone na ołtarz,
A serce moje oddane tylko Tobie. Amen

Uczest­nic­two czynne

Winno się ono prze­ja­wiać w naszych posta­wach i gestach. Nie mogą być one ospałe, ani tym bar­dziej oka­zu­jące naszą nie­chęć czy znu­dze­nie (wyni­ka­jące czę­sto z braku uczest­nic­twa świa­do­mego – patrz wyżej). Wymaga dawa­nia jasnych i wyraź­nych odpo­wie­dzi na wezwa­nia kapłana, wypo­wia­da­nia modlitw, śpiewu litur­gicz­nego. Nasza aktyw­ność jest zewnętrz­nym odbi­ciem naszego wewnętrz­nego prze­ży­wa­nia Ofiary Mszy św. Dla­tego też istotne jest pozna­wa­nie modlitw, tek­stów pie­śni i akla­ma­cji, sto­so­wa­nych w cza­sie litur­gii. Mini­stranci, któ­rych funk­cja polega także na uka­zy­wa­niu postaw i dawa­nia przy­kładu w gestach, sło­wach i posta­wach winni czuć się do czyn­nego udziału szcze­gól­nie zobo­wią­zani. Rzecz jasna cho­dzi o czynny udział w sen­sie pozy­tyw­nym. Należy się bowiem zde­cy­do­wa­nie wystrze­gać wszel­kich nie­wła­ści­wych gestów, roz­mów oraz komen­ta­rzy na litur­gii. Roz­mowy mini­stran­tów na Mszy św. są zbio­rową obrazą bożą!

Uczest­nic­two owocne

Owocne uczest­nic­two we Mszy św. to nie tylko zasługa naszych wysił­ków. Potrzeba nam do tego łaski bożej, na któ­rej przy­ję­cie będziemy gotowi wów­czas, gdy otwo­rzymy swe serca na jej dzia­ła­nie. Nie­zbędne do tego jest nale­żyte sku­pie­nie oraz wysoka świa­do­mość litur­giczna (można nawet powie­dzieć, że owocne uczest­nic­two nie jest moż­liwe, jeśli nie będzie wcze­śniej świa­do­mego i czyn­nego udziału w litur­gii). Pełne uczest­nic­two we Mszy św. połą­czone jest z przy­ję­ciem Komu­nii św. Jak mówi punkt 1391 KKK «Szcze­gól­nym owo­cem przyj­mo­wa­nia Eucha­ry­stii w komu­nii jest głę­bo­kie zjed­no­cze­nie z Chry­stu­sem, który powie­dział “kto spo­żywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we mnie, a ja w nim”». W pkt. 1393 KKK czy­tamy, że przy­jęta Komu­nia oczysz­cza nas z grze­chów lek­kich, zaś jej czę­ste przyj­mo­wa­nie uzdal­nia nas, “by w przy­szło­ści trud­niej nam było zry­wać więź z Chry­stu­sem przez grzech śmier­telny”.

Aby było możliwe owocne i pełne uczestnictwo w Eucharystii, należałoby wcześniej przystąpić do Sakramentu Spowiedzi. Do przyjęcia łaski Bożej jesteśmy bowiem zdolni wówczas, gdy jesteśmy w stanie łaski uświęcającej. Grzech ciężki (śmiertelny) zrywa tę naszą więź z Bogiem. Odnośnie grzechu KKK mówi: „Cała skuteczność pokuty polega na przywróceniu nam łaski Bożej i zjednoczeniu nas w przyjaźni z Bogiem” (pkt. 1468). Odnowienie tej „bożej nici” może nastąpić poprzez szczerą i ważną spowiedź.

 

Do liturgii zaliczamy:

  • Eucharystię (Mszę Świętą)
  • sakramenty święte
  • sakramentalia (egzorcyzmy, poświęcenia, błogosławieństwa)
  • Liturgię Godzin
  • celebracje roku liturgicznego

Cechy liturgii

Liturgia ma hierarchiczny i społeczny charakter.

  • hierarchiczny charakter liturgii oznacza, że liturgia wyraża hierarchiczność Kościoła. Uwidacznia się to szczególnie, gdy sprawującemu liturgię prezbiterium przewodniczy biskup. Ponadto każdy spełnia specyficzną dla siebie funkcję w zgromadzeniu liturgicznym wg natury rzeczy i na mocy przepisów (KL art. 28).
  • społeczny charakter liturgii mówi, iż osoba Chrystusa łączy wszystkich uczestniczących w obrzędach w „nadprzyrodzoną społeczność” Mistycznego Ciała Chrystusa. Społeczny charakter liturgii domaga się m.in. podziału funkcji liturgicznych

Mówiąc o liturgii podkreśla się także jej publiczny i całkowity charakter:

  • publiczny charakter liturgii określa, że liturgia Kościoła Powszechnego nie jest zarezerwowana dla jakiejś elitarnej grupy (wówczas miałaby status liturgii misteryjnej), lecz ma być udostępniona społeczności.
  • całkowity charakter liturgii mówi, iż liturgia winna angażować całość osoby ludzkiej (duszę, serce, umysł, ciało, zmysły), nie może być odizolowana np. od moralności, przeżyć wewnętrznych. Pojmowanie i przeżywanie liturgii jedynie zewnętrznie czyni z niej pusty akt, przechodzący powoli w rutynę, obojętność lub nawet obłudę. Istotę tego zjawiska doskonale oddają słowa zaczerpnięte z Pisma Świętego:
    „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie” (Mt 15, 8 por. Iz 29, 13)

Liturgia a nabożeństwa

Liturgia jednak nie wyczerpuje całej działalności Kościoła (KL  art. 9). Poza liturgią istnieją jeszcze nabożeństwa (łac. pia exercitia – pobożne ćwiczenia). Pojawia się pytanie: co to są nabożeństwa? Nabożeństwa to po prostu inna forma pobożności, odmienna i nie zaliczana jednak do liturgii. Kościół naucza, że nabożeństwa winny być tak uporządkowane, by zgadzały się z liturgią, z niej wypływały i do niej prowadziły (KL art. 13).

Wyróżniamy nabożeństwa publiczne, ludowe oraz indywidualne. Włączone są one naturalnym następstwem czasu w poszczególne okresy liturgiczne, podkreślając charakter przeżywanych treści. Niektóre są szczególnie przypisane do określonych miesięcy, np. nabożeństwa majowe. Do nabożeństw należą m. in.: Droga Krzyżowa, Gorzkie Żale (szczególnie Wielki Post), Różaniec (szczególnie październik), Nabożeństwa majowe, czerwcowe, koronka do Bożego Miłosierdzia, Godzinki do NMP (zwłaszcza soboty), nabożeństwa o urodzaje, ku czci świętych (w dni wspomnień) itd. Uczestnicząc w nich powinniśmy mówić, że uczestniczymy w nabożeństwach, a nie w liturgii.

/ źródło: materiały formacyjne LSO /

Close Menu

Zamówienie pakietu EXTRA

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu PREMIUM

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu SUPER

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu STANDARD

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu BASIC

[contact-form-7 404 "Not Found"]